Popraw sobie humor. Po tych dowcipach trudno przestać się śmiać.

Śmiech to zdrowie, pośmiej się z nami.

– Ja z Karoliną przed ślubem zawarłem układ: co zbierzemy na weselu, przeznaczamy pół na pół na ulubione zajęcia. Ona wczoraj poleciała na Kanary, a zachodzę w głowę…
– Co ona tam sama robi?!
– Nie. Gdzie ustawić w kuchni 180 butelek wódki.

——————————————————————————-
Wchodzi blondynka do warzywniaka i pyta sprzedawcę:
– Przepraszam, a co to jest, to takie zielone, włochate?
Sprzedawca nieco zdziwiony odpowiada:
– Nooo, to są zwykle kiwi !
Blondynka:
– To niech mi da Pan 1 kg. Tylko niech Pan zapakuje każde osobno.
Sprzedawca nieco się zdziwił, ale pakuje każde oddzielnie (w końcu klient nasz pan)
A blondynka:
– A przepraszam, co to jest tam z tyłu no to fioletowe ?
Sprzedawca zdziwiony:
– Przecież to są węgierki.
– Aaaa, to proszę kg, tylko niech pan też każdą zapakuje oddzielnie.
W tym momencie blondynka pyta:
– A przepraszam, co to jest takie szare ?
A sprzedawca:

– Mak, ale nie na sprzedaż !

——————————————————————————-

Trzech chłopców przechwala się, który z ich wujków jest ważniejszy:
– Do mojego wujka mówią „proszę pana”, bo jest dyrektorem szkoły! – mówi pierwszy.
– Mój jest biskupem i mówią do niego „ekscelencjo” – mówi drugi.
– Na to trzeci:

– A mój waży 200 kilo i wszyscy mówią do niego „o Boże”!

——————————————————————————-

Skazali gościa na śmierć.
Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę. Po tygodniu o chlebie i wodzie – koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie mieści. Zarządzili tylko wodę – znów przytył 10 kg. Postanowili nic mu nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg.
– Co jest, czemu nie chudniesz?
– Jakoś k*rwa nie mam motywacji…

Komentarze
Loading...
error: Content is protected !!